Cieszę się z małych rzeczy czyli co u mnie nowego :).

  Kolejna dializa. Sam nie wiem czy już tak będzie do końca moich dni czy może się uda przeszczepić jakąś nerkę. Czas pokaże, przy robieniu przetoki zrobię sobie angiografię z kontrastem i wtedy się jakoś to pokmini, czy się da czy nie. Na razie mam permcata (cewnik permanentny) zaszytego tuż pod obojczykiem i niech się to zrośnie. Ja się ustabilizuję i wtedy się dopiero rzucę na przetokę. Chcę troszkę się odtruć i odpocząć dopiero potem przetoka i badania. Na sali jest TV, ale ani ja ani sąsiad nie przejawiamy jakoś chęci oglądania. On ledwo żyje ja zaś mam w dupie- telewizja kłamie:). Swoją drogą piszę to co piszę siedząc pod maszyną więc po co tv?!
   Taki jestem przewidujący, że jak te parę miesięcy temu kuknąłem na kartkę to plus minus wiedziałem kiedy będzie koniec i co i kiedy  kupić. Kupiłem więc swoje kochane 14 cali firmy Tshiba i zamówiłem AERO2, a do niego modem, no i mam teraz zajęcie (tu jest dobry zasięg nie to co na oddziale).  
Wczorajszy dzień był szczęśliwy. Haikususji dało mi gratisa (drugi zestaw), kiedy napisałem do nich że jestem głodny i siedzę w szpitalu, a żarcie tutaj jest paskudne oraz znalazłem 10zl w chipsach. Kumulacja jak w totka- może trzeba było co skreślić:)? A niech tam nie wolno być chciwym! Trza się cieszyć, a wczoraj było z czego!:)
Dzień dziś był też puki co udany. Była mama z obiadem, John z gazetą i pograć ma być Sony z owocami, żeby podnieść potas bo coś niski i jakoś leci. Ekipę też mam spoko Pan Wiatrak uroczy starszy pan co lubi sobie zasnąć, czasem nawet tak jak siedzi, ale bardzo komunikatywny i dowcipny  oraz Zbyszek. Zbyszek był maszynistą potem się zdrowie popsuło, trochę się chłop nudzi, to czyta, to krzyżówki rozwiązuje, to na ploty, to na bajerę na fajka na dół przed szpital chodzi. Wszędzie myka w swoim szarym, lekko obcisłym, bawełnianym dresie, którego dolną część podciąga tak wysoko, jak Obelikx swoje pasiaste gacie.
   W tak zwanym międzyczasie kiedy ja się tu ostatnio fociłem i lansiłem chłopa z izolatki zabrała kostucha, a drugi starszy pan (ten od „broni”) pojechał na OIOM. Życie się toczy dziś przyjęli jakąś młodą, wydziaraną dziewczynę. Przechodząc przez korytarz zauważyłem na jej łóżku Murakamiego. Myślę może warto zagadać przynajmniej czyta coś, a nóż okaże się sensownym rozmówcą. Większość ludzi tu dołuje lub wkurwia. Baby siadają wieczorem na kozetce koło mojej sali i biadolą i  pierdolą i to tak głośno, że słuchawki nie pomagają. O wszystkim, ostatnio dukały dietę dializową na głos. Kurwa level semianalfabeta i darcie ryja ile potasu jest w czym i co to ten fosfor i… ja pierdole, jak w maglu, a potem choroby i seriale z samego dna (Mexyk i Venezuela) kurwa!! :) Tu jest matrix ! Warto mieć swój świat pozdrawiam :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>