Archiwa kategorii: gdzie? co? jak?

Nowy Wiedźmin z Hollywood.

Wszyscy się jarają nowym Wiedźminem czy też jak mówią „poprawnie” polscy fani serii gier „Witcherem”. Ja tam purystą językowym nie jestem, ale… KURWA to już słowo „Wiedźmin” przez gardło nie przechodzi?! Przecież przy wypowiadaniu polskiej nazwy gry i kisiążki nie da się nawet jąkać. A o jąkaniu wiem sporo. W końcu jąkam się od lat :).
Dziś jednak nie o tym czy Wiedźmin czy Witcher bo szczerze na dłuższą metę gówno mnie to obchodzi podobnie jak to co Kaczyński robi po godzinach z kotem, albo komu wieczorem stawia Biedroń. Dziś będzie o tym, że Tomasz Bagiński (ten koleś od Katedry) chce robić nowego Wiedźmina- FILM i to w USA za dobry hajs z dobrymi ludźmi do tego projektu.

logo wiedzmin

Dziś będzie obsada.
Scenariusz jeszcze nie gotowy,dopiero się pisze, (tak pisze nie jest pisany, jak wspominałem purystą językowym nie jestem :)), a już wszyscy proponują obsadę. Jedni sugerują, inni odgrażają się, że jak nie będzie tego to, a tego aktora/aktorki to nie pójdą na film. Będą bojkotować :). Poważnie?! :P

Jeszcze inni zgadują lub zawiązują grupy lobbujące na necie, na rzecz konkretnych aktorów. Ruch w interesie taki, że i ja postanowiłem swoją obsadę Wiedźmina wrzucić. Nie będę pisał o niej za wiele. Moja propozycja broni się sama! Zadowala nawet ludzi obłąkanie tolerancyjnych, którzy zarzucali 3ciej części gry brak wielokulturowości. Wszyscy mają doświadczenie odpowiednie do proponowanych przeze mnie ról. Umieją śpiewać, grali już w filmach i prezentują odwagę, dynamikę, świeżość i umieją czarować. Grali by można powiedzieć takich trochę siebie tylko pod zmienionymi imionami :). Ci co czytali książkę i wiedzą, że momenty to tam były zrozumieją skąd takie propozycje, a nie inne…

Bawcie się dobrze i podchodźcie do tego co poniżej z dystansem z jakim i ja podchodzę :).

wiedzmina by kelo

Geralt – Jason Statham
Ciri- Laska z Violetty (niech szczyle też coś mają)
Yennefer- Sasha Grey
Triss- Leanna Decker

Jaskier- Snoop Dog czy też ostatnio Snoop Lion

Francja, zamachy, maski, smog i swobody obywatelskie.

Najpierw myślałem, że to jakiś fake, ale nie straż miejska i policja w Krakowie daje mandaty za chodzenie „zamaskowanym” po ulicy (chodzi o maski smogowe). Rzeczywiście jest takie prawo uchwalone po którejś tam z burd z okazji Święta Niepodległości 11 listopada, że nie wolno biegać zamaskowanym po ulicach (tj. zasłoniętą twarzą). Nasi krakowscy stróże prawa, jak im brakuje do limitu mandatów, korzystają z tego prawa i dają (nie często, ale jednak) mandaty za zasłanianie twarzy. Nikogo to nie przejmuje, że smog, że zdrowie… nieee liczba kartek w bloczku na mandaty musi się zgadzać i już.

Dla czego o tym piszę? Co to ma wspólnego z zamachami, terroryzmem i islamem? Niby niewiele, ale spójrzmy na to z tej strony. Nie ważne kto kogo prowokował, kto spalił budkę strażniczą i wóz Polsatu oraz co w furgonetce policyjnej robił Biedroń. Burdy były 11 listopada rok w rok, i to jest fakt. Media  dodatkowo tak nakręciły atmosferę wraz z politykami, że wprowadzenie zaostrzonego prawa odnośnie zgromadzeń odbyło się bez większego sprzeciwu społecznego. Podobnie przeszła ustawa o „bratniej pomocy”, która pozwala siłom militarnym i porządkowym obcych państw na wjazd na terytorium Polski w razie stanu wyjątkowego czy niepokojów społecznych. To skutkuje tym, że robi się nam państwo policyjne, a władza zabezpiecza się na wypadek, jakby ktoś tego państwa nie chciał. Co więcej zabezpiecza się w taki sposób, jak robili to komuniści w Układzie Warszawskim. Wystarczy przypomnieć „bratnią pomoc” ZSSR na Węgrzech i naszą niechlubną „bratnią pomoc” w Czechosłowacji (jeszcze wtedy). To samo rząd PO sobie obstalował teraz i ręczę każdemu, że żaden kolejny tej ustawy nie zmieni, chyba że czołgi z krajów ościennych by miały wjechać i nas od nich uwalniać.

francja placze

Widzicie pewną analogię?! We Francji kolejne zamachy. Fala kolejnych mniej lub bardziej udanych grafik na FB i tweetów z cyklu „jaki to ja jestem solidarny” i „jak mnie to ruszyło”… Ale mało kto sobie zdaje sprawę, że w tle tego wszystkiego toczą się negocjacje o wspólnocie gospodarczej między USA i UE oraz, że (i tu dam sobie głowę uciąć, że tak będzie) w niedługim czasie wejdą przepisy ACTA tylko pod odrobinę inną nazwą i może jeszcze ostrzejsze. Do tego na 100% zwiększy się kontrola bankowa i trzeba się będzie tłumaczyć z każdej 100 złotówki. To oczywiście nie walnie w bogatych, co to,to nie ci zawsze się „zoptymalizują”. Skarbówka będzie ścigać nas drobnych ciułaczy- biedotę i klasę średnią. Zaś ACTA no cóż ludzie wygrali bitwę, ale wojnę wygrają politycy i to przy poklasku i aprobacie społecznej. Zamachów to jednak nie powstrzyma.

francja flaga zaloba

Zamachy w moim odczuciu są na podłożu religijnym owszem. Wśród muzułmanów jest najłatwiej znaleźć świrów, którzy uwierzą, że bóg tak chce i że trzeba żeby w jego imię mordować i umierać. Muzułmanie plus lewactwo i anarchiści i można destabilizować każdy system w krajach wysoko rozwiniętych (bo są tak przeżarte dobrobytem jak schyłkowy Rzym i nic się nikomu nie chce). Jedni są biedni, głupi, a ich religia jest na etapie wykańczania oponentów fizycznie zamiast w dyskusji i drudzy są zwyczajnie głupi i często mają poprzewracane w głowach z powodu dobrobytu i zachodniej degrengolady oraz braku idei i kryzysu tożsamości i wiary.

oriana

Cywilizacje upadają kiedy są już tak nażarte, że nikomu się nie chce ruszyć z miejsca żeby bronić ideałów i wartości, na których były budowane i o które były oparte. Podobnie jest teraz z Europą. Nasza Europa zamienia się w „Eurarabię” kobiety nie chcą rodzić. Lewicowi działacze nawołują do aborcji na życzenie. Homo jest na równi z hetero i powoli znikamy. Kiedy władzę przejmą wyznawcy Allacha skończą się prawa kobiet, a homoseksualizm będzie karany śmiercią. Zaś planowanie rodziny będzie wyglądało tak, że dzieci będzie tyle ile chce facet i ile porodów wytrzyma kobieta. Zanim to minie to i się złagodzi to znowu miną setki lat.
Ja nie mam nic przeciwko niech sobie szaleją muzułmanie i w ogóle, ale nie moim kosztem. Najlepiej jakby wybijali się nawzajem i u siebie.

Na koniec jeszcze kilka moich takich wątpliwości dotyczących zamachu tj. kto i co mógł na tym ugrać. Media donoszą, że na miejscu zamachu znaleziono paszport Syryjski. Poważnie?! Każdy zamachowiec niesie ze sobą paszport, żeby łatwiej było złapać po akcji jego kumpli i obczaić model działania?! Jak tak dalej pójdzie to będą nosili wydruki z google maps z zaznaczonymi kryjówkami innych zamachowców i składami broni :).
Numer z salą koncertową to kalka z numeru z teatrem na Dubrowce… o teatr posądzają Ruskich (żeby był pretekst do wojny w Czeczeni).

Wreszcie, kiedyś miałem przyjemność rozmawiać z Konstantym Miodowiczem (dziś już św pamięci) człowiekiem związanym ze służbami specjalnymi. On powiedział znamienite słowa, które po dziś dzień dają mi sporo do myślenia kiedy oglądam w wiadomościach takie rzeczy jakie miały miejsce ostatnio w Paryżu. Mówił on wtedy apropos zamachów 11 września i tych w Moskwie, że za zamachami tam hen, hen na samej górze często jest ktoś zupełnie inny niż nam się wydaje. Znaczy to tylko tyle, że ktoś się dogaduje z „przywódcą” takiego ISIS czy innej Alkaidy, że my wam bezkarność (np. jak Jankesi w Iraku i Syrii od roku zamiast ISIS bombardują pustynie i szałasy pasterskie), a wy nam za naszym cichym przyzwoleniem kilku świrów naćpanych z wypranymi mózgami w wyznaczone przez nas miejsca. Od czasu do czasu też jakiegoś „Dżichadi Johna” do odstrzału, żeby był sukces i pożywka dla gazet.
Tak czy tak Europa zachodnia jest już stracona. Nam zaś należy się dogadać jak najszybciej z Ruskimi (żeby było na dystans, ale poprawnie i żeby handel był) i co najważniejsze z resztą demoludów i tworzyć własny byt Unio podobny, a migrantów brać tylko z krajów pokrewnych nam kulturowo i religijnie. Wtedy owszem jest mafia są przestępcy, ale zwykli chciwi na kasę, którzy nie chcą zmieniać po trupach systemu, a z tym sobie (lepiej lub gorzej) społeczności na całym świecie radzą od zarania dziejów.

Będzie to samo tylko śmieszniej :) czyli o co ta histeria z PIS-em?

Zupełnie nie rozumiem histerii związanej z wyborem PIS. Dla zwykłego szarego człowieka nic lub prawie nic się nie zmieni. Jak to ujął jeden z moich znajomych: „Będzie tak samo tylko śmieszniej”.

szydło 2015 sejm

Naprawdę kogoś obchodzi zbolała dupa Michnika, Kuźniara, Wojewódzkiego czy Lisa. Martwcie się o siebie i o swój hajs, żeby się zgadzał. Oni mają tyle na kontach, że nic ,a nic im nie będzie. Teraz będą zarabiali tyle samo, albo i więcej, tylko za krytykę rządu zamiast za krytykę opozycji. A Kuźniar dalej będzie tanim cwaniaczkiem kiwającym markery na stówkę czy dwie :).  Mnie bez różnicy, czy oglądam Pospieszalskiego, czy Lisa poziom żenującej propagandy rodem z filmików z ZSSR jest podobny różnica tylko kogo szkalują.

Opowieści o katotalibanie?! Poważnie?! Na listach PO był Giertych, Dorn  i Kamiński. Pierwszy właził do dupy Rydzykowi bez wazeliny i przestał dopiero kiedy Rydzyk sam go z tej dupy usunął niczym owsika. Drugi bujał się z psem (tu pytanie do Kwacha – czy Ludwik Dorn i pies Saba poszli wreszcie „TĄ drogą”?! :)) po sejmie niczym Kaligula z koniem po senacie rzymskim. Ten pies, a raczej ta suka zeżarła meble za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Trzeci z tych panów jest może i inteligentny, ale za to ze spaczonym charakterem i parciem na żłób takim, że nawet w Razem by się odnalazł jakby dostał jedynkę.

… i że teraz nas w Europie nie będą lubić. W tzw. Europie jest kryzys gospodarczy, a co najistotniejsze kryzys demograficzny i kryzys wartości. Tam też będą wybory i za parę lat może się okazać że na fali obecnych rządów i bezprawia, które pod plaszczykiem tolerancji urzadzają wszelkiej maści mniejszości, wybory wygrają tacy politycy i takie ugrupowania, że na ich tle PIS czy Fidesz będą tak zwaną opcją „LAJT”. Wtedy to my będziemy Europa :). Z resztą Europa nie ma nas lubić tylko szanować i liczyć się z nami i dawać kasę. W UE nie chodzi o trzymanie się za rączki do wspólnych fotek tylko o kasę to unia gospodarcza, a nie moralnej odnowy duchowej jakby to sobie niektórzy chcieli wyobrażać. Sad but true.

Na koniec luźne moje przemyślenia i spostrzeżenia;

Córce pani Kopacz życzę szczęśliwej podróży dokądkolwiek się wybiera teraz. Może mamę zabierze przyda się jej zasłużona emerytura zwłaszcza po tak ciężkiej kampanii.

Wielkie wyrazy podziwu i szacunku dla Grzesia Schetyny nie dał się wywalić z partii ani Donkowi ani Kopaczowej zrobił sobie udaną fajną kampanię i teraz się odbuduje. Podziwiam tego człowieka nie za parcie na koryto, ale za to, że nie dał się nawet większym cwaniakom od siebie. Jeszcze raz WIELKI SZACUN.

Pierwsze wystąpienie Jarka, które było wesołe i z jajem, jakie widziałem. Mowa o fragmencie dotyczącym upadłych z własnej winy. :) To lepsze nawet niż słynny numer z tabletem :).

Ballada o niszczęśliwej miłości czyli SOR, nieszczęsliwy gej i paracetamol, zboczeńcy, policja i pasy :)

Takie troszkę złośliwe ale może potem był jakiś happy end bo end był na pewno. :)

Takie troszkę złośliwe ale może potem był jakiś happy end bo end był na pewno. :)

Pewien pedał daję słowo,

zrobił się na kolorowo

Wpadł na SOR z wielkim krzykiem,

jakby już był nieboszczykiem.

Lekarz grzecznie zapytuje czy to głowa,

czy to dupa mu pulsuje.

Pedał na to drze się w niebogłosy,

zjadłem leków całe stosy.

I popiłem wódą co nie miara,

teraz życiu mówię nara…

Wierszyk wierszykiem, kampania przeciw homofobi pewnie mnie o coś oskarży, jak mnie ktoś podpierdoli. A teraz do rzeczy to 2 tyg temu od ciśnienia urwał mi się film i przywaliłem o podłogę całym sobą w tym głową. Przyjechała karetka; ciśnienie 70/30, głowa boli, mi niedobrze, więc wpakowali mnie na wózek, następnie do karetki i powieźli na SOR. Na SORze więcej policji niż pacjentów. Do tomografu mnie jakiś miejscowy najebany Kubica wyprzedził.

Jeśli drzewo i rów są metą, to Kubica ten wyścig wygrał z drogówką, a w nagrodę czeka go pobyt w spa na ul. Kopernika. Fundatorem nagrody jest NFZ :). Z tego powodu, że ja musiałem czekać na tomograf 3h przez jakiegoś pijanego kutasa nie byłem zadowolony. Humor mi się poprawił jak zobaczyłem, jego stan i delirkę po alko:).

Gwoździem programu jednak, nie byli, ani Kubica, ani pijani rozrabiacy wszelkiej maści z obstawą policyjną. Tylko rozhisteryzowany pedał, jego smutny ex i dwie frytki- blond i czarna. Ci kręcili gówno burzę na całego seriale brazylijskie i Moda na Sukces oraz Trudne sprawy w jednym. To co się działo było niepojęte. Ale po kolei…

Najpierw mnie wiozą wózeczkiem (bo z takim ciśnieniem lepiej nie chodzić, żeby się nie powtórzyło to co w domu) na tomograf. A przez rozsuwane drzwi z hasłem na ustach „…no ja pierdole nic mi nie jest!” wpada koleś. Wydziarany, jak stuną w więzieniu, wytleniony z odrostami i opitolony na grzybka (kto teraz grzybka nosi ???? WTF?!). Myślę jak nic gej w dodatku ten co robi za panienkę w związku. I do tego panienkę histeryczkę i pojechałem na tomograf. Tomograf ok. Chołowczyc na % mniej ok. Akurat się minęliśmy ja na wózku on na kozetce. Obsługa tomografu miła żałowali w dodatku, że nic poważnego mu się nie stało, bo tak to będzie pewnie dalej jeździł i może kogoś zabije, a tak było by po problemie, ale zachowali się i obsłużyli chłopa profesjonalnie i bez zastrzeżeń. Po tomografie, który wyszedł ok, znowu pomykam pchany przez pana koksa sanitariusza (skąd inąd bardzo miłego i fachowego) do sali. A tam gówno burza na całego krzyczy pedał, że jest pedałem i co mu zrobią, pielęgniarka krzyczy na pedała, żeby nie krzyczał i na policjantkę też krzyczy (skąd tam policjantka do geja samobójcy???), że po co go wypuściła i że w tej chwili ma podać imię nazwisko i nr służbowy. Na to wpada smutny ex geja i mówi, że jest jego…. no… przyjacielem jest i że to z policjantką, to jego wina. Pedał krzyczy dalej, że jest pedałem i zaczyna biegać po sali za nim pielęgniarz, a policjantka dyktuje numer najciszej jak może w nadziei, że pielęgniarka coś przekręci i skarga nie dojdzie do skutku. Pielęgniarka zaś do policjantki „głośniej proszę bo ja pani nie słyszę w ogóle”.

W tzw. międzyczasie ja pogadałem sobie z lekarzem, lekarką, pielęgniarz, pobrał mi krew bo chwilowo miał przerwę od biegania za gejem bo ten wrócił kłócić się z pielęgniarką, która go przyjmowała. Więc jak się u mnie przewaliło to dalej słyszę „Nie wiem ile zjadłem apapów!”, „Nie znam się na lekach”, „No dwa opakowania zjadłem zadowoleni?! Kurwa! No ja pierdole.”

„A duże czy małe te opakowania?”, „Nie wiem! Małe!” , „Ty… ile tam jest w paczce?”, „Osiem…”, „To szesnaście…”, „No jakoś tak…”, „Dobrze… a czym pan popił?” ” To moja prywatna sprawa czym sprawa czym! Co to spowiedź?”… No zabawy co niemiara bałem się żebym z beki z kozetki nie zleciał, a do tego od spazmatycznego śmiechu łeb bolał jeszcze bardziej. W końcu nastąpiła kulminacja. Ja dostałem wypis. Mama poszła szukać wózka, żeby mnie wypchnąć na parking do auta. A rozhisteryzowany jak panienka gej zaczął wyzywać pielęgniarkę od zboczeńców.

Poszło o to żeby podciągnął koszulkę do badania. No i się zaczęło, że nie i że to nie jest tanie porno, a pani jest zboczona i niech se w kompie poogląda jak ją to kręci. Koszulkę podciągnął dopiero przed lekarzem. Ale, że znowu zaczęły się biegi i wrzaski i jakaś ostra gównoburza. Jak jechałem na parking to frytki pocieszały tego przez, którego się geju truł (bo ten z korytarza z nim zerwał- szczerze z takim roszczeniowym, rohisteryzowanym i nieznośnym pedałem też bym na miejscu chłopa zerwał). Policjantka miała kwaśną minę, a pielęgniarz jak obiecał koleżankom wracał z pasami, a ochroniarz i dodatkowy policjant już czekali w środku, żeby pedałka spacyfikować i przywiązać do łóżka, bo przecież trzeba było podać leki kroplówkę itd.

Świat się kończy jeśli w naszym kraju gej wyzywa pielęgniarkę od zboczeńców, kiedy ta chce go zbadać. A potem słyszę, że to niby społeczeństwo nietolerancyjne… eh… :)

Ja pojechałem na parking pierwszy raz w życiu żałując, że nie zostałem na SORze dłużej bo sala duża, łóżek i parawanów sporo nie licząc innych sprzętów, gej zwinny, a do łapania tylko trzech chłopa. Oj to musiała być wesoła noc…:)

PS. Zdjęcia nie ma bo bateria padła w komórce. Może uda się coś wrzucić ze stoka jakiegoś.

Zła tolerancja jak zły dotyk…

rzygam tecza 1

„Jestem tolerancyjny i kocham wszystkich tylko ciebie nie kocham i nie toleruje! Obyś zdechł w męczarniach ty nietolerancyjny, faszystowski, skurwysynu.” Znacie to skądś?! Ja niestety tak. :) Zła tolerancja jest jak zły dotyk dupa od tego boli przez całe życie. Powiem więcej całej masie ludzi wydaje się, że tolerancja jest tożsama z afirmacją. Afirmacją wszystkiego i wszystkich. Moim zdaniem to, że toleruje czyli czynnie nie dyskryminuje i nie zwalczam, ani nie staram się fizycznie wyeliminować, tylko daje żyć w myśl zasady „live and let live” nie oznacza, że mam afirmować wszystko i w ciemno. Jak tego nie robię to co?! Jestem zły, rasista, faszysta i wszystko co da się napisać z przyrostkiem „FOB” ?

Czemu to piszę? Piszę bo ledwo Duda został prezydentem to już GW i inne postępowe media szaleją. Bo chodzi do kościoła. Albo był na święcie bożego ciała. A to gdzieś tam hostię podniósł. Upadła to podniósł, lubi chodzić niech chodzi. Tak długo jak mi nie każe chodzić, to niech chodzi. Michniki, Lisy i inne takie etatowe hieny, narzucają mi swoją wolę w imię tzw. tolerancji, a Duda na razie nie. Swoją drogą Komorowski też łazi do kościoła, tu problemów nie ma. To co jak Bronek idzie to na innych zasadach – po świecku? Wałęsa też biegał i biega i jeszcze Matkę Boską w klapie nosił i co stało się coś? Jakoś nie kumam jak ktoś jest z prawicy to zaraz musi być katol, zwyrol ze średniowiecza i wszędzie ze sobą nosi chrust i pochodnię? Tak na wszelki wypadek… Ale jeśli ktoś jest z opcji centrum lub lekko na lewo to wprawdzie chodzi do kościoła, ale na swoich zasadach. Nie płaszczy się! Tacy gryzą opłatek jak chipsy i zapijają samogonem ?! Żeby pokazać czarnym chodzę ale MACHO.

Nie popieram Dudy. Duda to żelazko (jeśli do drugiej tury przeszedłby Bronisław Komorowski i żelazko, głosowałbym na żelazko W. Cejrowski). Ale jeśli pan żelazko chce, niech chodzi sobie do kościoła, swingerclubu, czy na zajęcia jogi. Mnie to wali, tak długo, jak długo nie mówi mi jak mam żyć, a puki co nie mówi…  Swoją drogą jak można tyle czasu marnować co niedziela i święto!?!

Tolerancja w tym kraju dla niektórych, szczycących się jej wysokim poziomem u siebie, działa tylko w jedną stronę o czym boleśnie na własnej skórze przekonał się Filip Heizer i Karolina Piotrowska. Oboje nie mogą się pogodzić pewnie do dziś z tym jak ich piewców wszelkiego lewactwa i wynaturzeń nagle ich milusińcy chcieli wysłać do gazu i nie tylko :). Piewcy tolerancji w całej Europie uważają, że jej jedynie słuszna definicja to afirmacja poglądów lewicowych i wynaturzeń wszelkiej maści oraz stanie na przejściu granicznym UE z państwami trzecimi z otwartą dupą i walizką Euro do rozdania. Sad but true:/.

rzygam-na-cb-tecza.png

Powiem tak więcej dystansu, mniej kukania co tam sąsiad. Więcej wrażliwości, mniej relatywizmu kulturowego i więcej patrzenia we własną miskę bo zginiemy w totalnym chaosie.

Najbardziej uważam tolerancyjny, bo wszystkich traktuję po równo, jestem JA- nienawidzę wszystkich bez względu na wyznanie, kolor skóry, orientację czy płeć. Wszystkich nawet siebie. To jest egalitaryzm i równość :).

Duda a nóż się uda- zajączek prezesa idzie po swoje.

W pon obudziliśmy się z nowym prezydentem. TVN , TVP , GW i inne media mainsteamowe ogłosiły żałobę narodową. Ja z właściwą sobie złośliwością człowieka, który już jest bliżej tamtego niż tego świata czekałem czy pokażą czarną wstążkę obok znaczka TVN i czy flagi zostaną opuszczone do połowy masztu. Aż tak daleko nie poszli decydenci, ale winni „morderstwa” na demokracji się znaleźli szybko. To głupie i oczadziałe społeczeństwo, jakiś „profesor- klakier” PO z rozwichrzonym siwym łbem twierdził uparcie u Lisa, że winą za to, że państwo się rozwija w tak kulawy sposób należy obarczyć społeczeństwo, które nie komunikuje się z rządzącymi. Siedzę patrzę słucham przecieram oczy i myślę sobie prof. przed nazwiskiem NIC już nie znaczy w tym kraju. Kto che może sobie „kupić” takiego eksperta- profesora z bożej łaski. Etos naukowca na długo w tym kraju poszedł do piachu.

Zajączek Kaczyńskiego idzie po swoje.

Zajączek Kaczyńskiego idzie po swoje.

Wybrali Dudę. Wcześniej ze złości i bezradności głosowali na Kukiza. Nasze elity zamiast pokory winią społeczeństwo. To się nazywa arogancja, zadufanie i buta. Nie da się w kółko straszyć Jarkiem niczym bobołakiem i robić heheszki z ciemnego luda. Mnie mama też straszyła kondorem z zoo i psem sąsiadów. Pies zdechł, a od kondora w końcu byłem większy i pokapowałem, że jest daleko i w klatce w zoo. Podobnie z ludźmi oni też nie będą się bali w kólko tego samego, że przyjdzie zły Jarek i… każe im iść… na mszę!?- i tak większość co niedziela idzie. Albo co gorsza zamknie kogoś… z PO :). A niech zamyka, ludzie sami by zamknęli chętnie :).

Czemu PO i ta tak zwana Polska racjonalna przegrała? Bo przez 8 lat nie zrobili nic z tego co zapowiedzieli. Budowa stadionów i małych boisk do gały oraz autostradek w dodatku płatnych to nie do końca to czego oczekiwali ludzie i co było obiecane. Tym bardziej, że pomimo spadków cen ropy benzyna jest dalej u nas windowana sztucznie akcyzą w górę. Więc za co jeździć po tych autostradkach?! O podatkach, wałkach i leżeniu do góry brzuchem z lenistwa nawet nie wspominam. PO nie odrobiło lekcji z Millera, który rządził niemal samodzielnie i jedyne co zrobił to cofnął 3/4 reform AWS-u i dowalił podatek Belki. Jednym słowem ludzie zaciskać pasa mieli dość. Tym bardziej bezcelowo i bezsensownie. Skoro nie ma reform to znaczy, że jest dobrze, a skoro jest dobrze po co zaciskać pasa? Po co płacić stale rosnące podatki, tym bardziej, że nie płacą ich wszyscy. Więc odpowiedź nasuwa się sama ktoś nas dyma i to ostro. A skoro tak to pora zrobić cokolwiek żeby pokazać, że my też potrafimy się odgryźć. I BUM DUDA PREZYDENTEM! :)

Największym przegranym obecnych wyborów jest jednak nie Bronek i PO. Największym przegranym jest prezes Jarosław. Wyobraźcie sobie taki oto przebieg wydarzeń. Prezes szuka kandydata, który jest na tyle ok, że zrobił by wynik i dał wiatru w żagle partii żeby na jesieni mieć większość może i nawet absolutną. Kandydat musi jednak być na tyle słaby, żeby nie zagrozić prezesowi. Prezes na tzw. „zająca” wypuszcza polityka z drugiego szeregu człowieka znikąd mało znanego- Andrzeja Dudę. Kampania ładnie idzie prezes nie szczędzi grosza. Dudabus robi kilometry konwencje przypominają te z USA. Druga tura fascynująca tym bardziej, że pierwszą zając wygrywa niespodziewanie. Wszyscy jednak włącznie z prezesem Jarosławem myślą wynik będzie o włos, ale nie ma bata… No i mamy 24 maja wyniki sondażowe i… o K….!!!!!!! Zając dobiegł do mety zanim gajowy go upolował. Jak słusznie pisze Meller na swoim blogu; Duda jest jedynym politykiem, który jest namaszczony przez prezesa i którego prezes nie może odwołać. :) Wiecie co do dla Jarka, który nie startował bo się bał, że przegra z Bronkiem, wygrana Dudy? Dudy- zająca od wyniku. Młodego zająca (43 lata), który zrobił to czego nie udało dokonać się staremu lisowi- prezesowi i niespodziewanie ma szansę wyrosnąć na lidera. Jej, uwierzcie, ja jak o tym myślę ,jak Jarka dupa o Dudę boli to aż mi się ze śmiechu łzy do oczu cisną. To nie Bronek i nie świecznik PO ma największy zgryz. Ten, którego najbardziej dobił wynik to Jarosław.

Ja sądzę, że Duduś się wypnie na prezesa. Jeszcze nie teraz. Zacznie się za pół roku. Zdziwi się prezes, choć może i nie. Ale jedno pewne wypinka jeśli nastąpi to dobrym skutkiem dla nas szaraczków :).

W drodze na Eurowizję czyli co Polska powinna zrobić, żeby wygrać wreszcie ten prestiżowy konkurs.

   Zawsze kiedy jestem na dializie mam sposobność czy chcę czy nie chcę oglądać telewizję wraz z moimi współtowarzyszami z sali. Ramówka jest z góry ustalona, a że ja doszedłem (jestem najkrótszy stażem) więc oglądam co jest.

Kiedy mogę to śpię z słuchawkami na uszach, ale ile można spać. Co ja królewna, żeby kimać w nieskończoność czekając na księcia. W związku z tym jestem na bieżąco z takimi wspaniałymi produkcjami jak „Wspaniałe stulecie”- turecka telenowela historyczna, której akcja dzieje się w haremie oraz Klan- polska moda na sukces gdzie grali już wszyscy zapomniani gwiazdorzy z PRL i nie tylko.

Klan pozwolił mi spojrzeć inaczej na sylwetkę aktora i człowieka honoru co to z szablą do zachęty chodził i z ruskimi się nie zadaje- Daniela Olbrychskiego. Pan Daniel powiedział, że nigdy nie zagra w reklamie ani w serialu. Zdążył już zagrać w reklamie lodów Koral i hipermarketów biedronka, a obecnie gra w Klanie gdzie zarywa do wdowy po słynnym Ryśku z Klanu. Widać zastępowanie Ryśka z Klanu jest w tym kraju czymś w rodzaju nobilitacji.

Kiedy myślałem, że już mnie nic nie zdziwi. W teleekspresie, który jest również w naszym telewizyjnym paśmie dializowym zobaczyłem kogo wysyła Finlandia na Eurowizję w tym roku- zespół punk-rockowy złożony z ludzi z „Zespołem Downa”, Żydzi wysyłali transeksualistę, Austriacy babę z brodą, teraz Finowie wysyłają grupkę wesołych downów, którzy… no właśnie hasło „no future” brzmi w tym wydaniu nader zabawnie. My w tym rozdaniu wypadamy słabo bo posyłamy tylko babę na wózku. Umie śpiewać żadnych innych defektów nie ma. Żeby chociaż miała jakąś blaszaną płytkę lub padaczkę żeby był choćby cień szansy, że dostanie ataku na scenie. A tu nic. Normalna, ładna i nawet jakoś śpiewa, tylko wózek. Czy wózek wystarczy?! Moim zdaniem nie.

Niestety znów bez szans na zwycięstwo. Zwłaszcza z hordą brudnych i zapijaczonych jak na punka przystało downów.

DSC_0339

Ja osobiście posłałbym pół transwestytę pół transseksualistę na wózku ze szklanym okiem i zespołem Touretta. Pierwsze miejsce murowane a i zabawy było by przy tym, że hej. Wtedy to już nie ważne co i jak by taki/taka/takie śpiewało. Swoją drogą na Youtube jest facet co ma zespół Touretta i na swoim vlogu śpiewa, może by się zgodził nas reprezentować, a za dopłatą skoczył na główkę do wody i jeszcze zmienił płeć. Jest kasa na Świątynię Opatrzności Bożej i Miłosierdzia, to co na jednego youtubera by nie było?! A ile przy tym chwały i europejskości i postępu dla kraju. Wreszcie byśmy pokazali, że nie jesteśmy zaściankowi.

Pisząc to wszystko zadaję sobie pytanie czy to ja jestem nienormalny, niemoralny, nietolerancyjny, zaściankowy, ksenofobiczny, rasistowski i seksista czy naszej kochanej Europie się już jebie od dobrobytu i dwóch strasznych wojen?

Karuzela wyborcza, a na niej wybór, że ja p….

    Wreszcie się stało. Bronek „Buła” (zwany także przez środowiska prawicowe „Bul”) Komorowski. Tak dopełniła się obsada na wyborczej karuzeli. Teraz zacznie się festiwal obietnic, najczęściej głupich i bez pokrycia oraz pojedynek na obelgi haki i debilne komentarze. Jednym słowem kampanię wyborczą czas zacząć. Najweselsze jest to, że kandydatów mamy więcej niż rodzajów kiełbasy na półkach (włącznie z wyborczą licząc).

Zróbmy zatem krótki przegląd kandydatów, by ułatwić orientację zagubionemu od nadmiernego wyboru polskiemu wyborcy.

miłościwie nam obecnie panujący uzurpator

1. Bronisław Komorowski: obecnie nam miłościwie panujący, prezydent. Popierany z wzajemnością przez PO. Przez niektórych zwany uzurpatorem i/lub „Bulem”. Domniemany współodpowiedzialny zamachu na prawdziwego i jedynego słusznie i demokratycznie wybranego prezydenta Lecha Aleksandra oraz jego małżonkę. Zamachu współdokonał tylko po to by zająć miejsce Lecha Aleksandra. Współodpowiedzialny za takie cuda jak „Orzeł może”. Człowiek o gołębim sercu- przygarnął byłego PZPRowca Nałęcza Tomasza oraz jego żonę i co roku niezależnie od tego co by Nałęcz zrobił lub nie (dla ludzi lepiej żeby nie) wydaje mu nagrodę pieniężną.

Adam_Sebastian_Jarubas

2. Adam Jarubas: Popierany przez PSL. Człowiek zagadka, królik z kapelusza, kandydat z dupy. Znany i lubiany- tylko przez PSL. Największe osiągnięcia to ukończenie historii na Akademii Świętokrzyskiej (obecnie to Uniwersytet :)) oraz to, że wlazł Januszowi Piechocińskiemu do… tzn. jest jednym z wiceprezesów PSL. Ma kępkę siwych włosów nad czołem. No i to by było na tyle.

Andrzej_Duda

3. Andrzej Duda: popierany przez PIS. Młody wykształcony, człowiek dialogu i nowego otwarcia. Może i się otwiera, ale póki Jarosław tego nie zrobi to Duda sobie może drzwi do kuchni otworzyć w domu i tyle. Europoseł dr prawa. Pracował w kancelarii Zbigniewa Ziobry potem u Lecha Kaczyńskiego. Ma na koncie także przygodę z kinematografią- wystąpił w filmie Mgła (nie w tym horrorze, a przynajmniej nie w ten sposób rozumianym jako horror). Pewniak PISu ma załatwić Bronka w II turze… taaa miał też załatwić Kracika i Majchrowskiego w wyborach na prezydenta Krakowa.

MM Czyli Marionetka Millera, zwana też Magdą M (Magdą Millera) naprawdę nazywa się Ogórek.

MM Czyli Marionetka Millera, zwana też Magdą M (Magdą Millera) naprawdę nazywa się Ogórek.

4. Magdalena Ogórek: jedna z… ( cholera jak to ująć bo jest jeszcze Grodzka i tu zdania są podzielone), a niech tam… z dwóch kobiet kandydatek na prezydenta Polski, w nadchodzących wyborach. Popierana przez LSD… tzn. SLD, tzn., Leszka Millera. Właśnie tak Magdalenę popiera nie tyle SLD co stary aparatczyk Miller Leszek. Ona sama przyznaje się do poparcia pozagobowego przez Józefa (Oleksego). Dr z bożej łaski i prywatnej „łuczelni”. Była miss czegoś tam (warto przeczytać w książce niejakiego „Masy” jak odbywały się konkursy na miss). Doświadczenie zdobywała na stażach i w pracy nagranej przez męża. Bardziej niż na prezydenta, nadaje się na rozkładówkę. Wystąpiła raz, zdążyła przeczytać jakieś mniej lub bardziej składne głupoty zanim Miller zdążył zabrać jej mikrofon. Póki co nie występuje, czyżby Miller nie oddał mikrofonu?!

Janusz_Korwin_Mikke

5. Janusz Korwin-Mikke: popierany przez siebie i posła „nic nie piłem, to policja była agresywna” Wiplera oraz swoją nową partię nomen omen K.O.R.W.I.N. Znany i lubiany za swoje poglądy. Zwłaszcza znają go frustraci, neurotycy, onaniści i GIMBAZA. Troszkę mniej lubią go środowiska lewicowe zwłaszcza feministki (być może za to iż uważa, że kobiety są: słabsze, głupsze i słusznie słabiej opłacane. Największy sukces to; założona już trzecia partia, gromadka dzieci z prawego i nieprawego łoża oraz po latach nie bytu wybór na europosła (kandydował tylko po to żeby zlikwidować komunistyczną UE). Ma zajebistą muchę pod szyją, a plotka głosi, że kiedyś był posłem.

Już pięciu kandydatów wymieniłem, a to nawet nie połowa. Ktoś słusznie stwierdził, że te wybory to jedna wielka walka o bycie pierwszym i najważniejszym bohaterem drugiego planu. Bronek- zgoliłem wąsa, unikam kłopotów, podpiszę wszystko- Komorowski i tak wygra. Czemu wygra? Bo ludzie lubią święty spokój i mają dość retoryki opartej na braku szacunku i nienawiści. Dla reszty to być albo nie być w sferze publicznej i o to toczy się walka. A my powróćmy do naszej listy przebojów pt. Wybory prezydenckie 2015r. Po Januszu Korwinie-Mikke jest już tylko lepiej.

Anna_Grodzka

6. Anna Grodzka: popierana przez Partię Zielonych. Prezydent i pierwsza dama w jednym. Prezes Stowarzyszenia osób transseksualnych „Transfuzja” oraz poseł (sorka, posłanka) na sejm RP obecnej kadencji. Pani Ania bardzo sympatyczna kobieta ok 180 (a może ponad troszkę) wzrostu, szeroka w barach, silna jak tur. Jeśli dyplomacja by zawiodła to zawsze może przypierdolić :). Wybierając ją zaoszczędzimy na pierwszej damie, będziemy mieli takie dwa w jednym. Coś jak szampon i odżywka razem. Złośliwa prawicowa prasa twierdzi, że Ania to dalej Krzysiek i że prywatnie żyje z szefową swojego biura. Smaczku tym doniesieniom dodatkowo nadaje fakt, że owa szefowa to „szczęśliwa” mężatka… Nieoficjalne hasło wyborcze: „BABA Z JAJAMI”.

Janusz_Palikot

7. Janusz Palikot: człowiek, który poglądy ma takie jaki i skąd wiatr wieje. Był szefem komisji „Przyjazne Państwo”. Państwo jest dalej nieprzyjazne, a Janusz… no cóż jakie państwo taka komisja i jej szef. Był konserwatystą, liberałem teraz jest lewakiem. To on wystawił, z sukcesem, Annę Grodzką na swoich listach do sejmu. Biedronia zresztą też. Janusz zmieniał przynależność partyjną niemal tak często, jak Ryszard Czarnecki, aż w końcu założył Twój Ruch. Poza darciem mordy, świńskim łbem i wibratorem, nie pokazał nic. Może w tej kampanii pokaże chociaż dupę lub starego słonia. Nie był by pierwszy, ale było by to już coś.

Pawelkukiz

8. Paweł Kukiz: człowiek popierany w zasadzie nie wiadomo przez kogo i co. On sam twierdzi, że przez jakieś stowarzyszenie samorządowców. Ja twierdzę, że przez siebie samego. Paweł lubi śpiewać i jest dobrym muzykiem. Piszę to bez ironii. Jest autorem hitu „ZHN już się zbliża”. Tutaj rodzi się pytanie; Paweł, co się stało??????

Fama niesie, że Paweł swój chłopak i za kołnierz nie wylewa. Pije jednak, tylko w imieniny, a że codziennie są czyjeś… Sądząc z tego jak się zachowuje i co robi jest na ostrej delirce. Groził dziennikarzom jakby przeczytał to co tu piszę groził by pewnie i mi :). Znany z miłości do Ukraińców i majdanu oraz wyskakiwania jak filip z konopi z pomysłami z dupy (np. list do Kamila Stocha). Jak każdy dakndydat ma receptę na uzdrowienie kraju. Dla niego to „JOW-y”, „Jednomandatowe Okręgi Wyborcze”.

Myślicie, że to koniec? Nic podobnego co 5 lat różni ludzie, o rozmaitej kondycji psychicznej i poglądach na rzeczywistość, w tym na swoje szanse na elekcję. Uruchamiają innych sobie podobnych i karuzela z kandydatami zaczyna się kręcić niczym młyńskie koło w kiepskim wesołym miasteczku. Tak więc mamy nr:

Jacek na tym zdjęciu podparł brodę w nadziei, że będzie wyglądał na mądrego i z wizją.

Jacek na tym zdjęciu podparł brodę w nadziei, że będzie wyglądał na mądrego i z wizją.

9. Jacek Wilk: człowiek popierany przez, osierocony przez Korwina, KNP. Tak, tak moi drodzy. Korwin po latach jakiś czas temu opuścił UPR i tym samym UPR przestał istnieć. Potem Korwin założył KNP- „Kongres Nowej Prawicy” i przygarnął niejakiego Wiplera Przemysława, młodego energicznego działacza, któremu brutalny i opresyjny aparat państwa, pod postacią swoich organów ścigania, rzuca kłody pod nogi. Obaj ci panowie pokłócili się z resztą działaczy KNP i wyszli tuż przed kampanią z jej struktur i założyli partię o nazwie nomen omen KORWIN. Skazali tym samym KNP na niebyt (w zasadzie to Korwin skazał). Nie pamiętam od czego jest skrót K.O.R.W.I.N. i boję się sprawdzać. Jednego tylko jestem pewien, nie chcę żeby kiedykolwiek był wcielany w życie z minimalnymi nawet sukcesami. No to tyle o Jacku Wilku :) – KURWA, kto to jest?!

marian kowalski

10. Marian Kowalski: popierany przez Ruch Narodowy. Instruktor kulturystyki i szef ochrony w NAJWIĘKSZEJ z lubelskiej dyskotece. „(…) nigdy nie mówi na zadany temat.” w tej materii by się jako polityk sprawdził. Pan Marian jest znany też z występowania w filmikach wyborczych Ruchu Narodowego, ze skutkiem raczej marnym. Jest też bohaterem publikacji gazety „Wybiórczej” na temat prowadzonych wobec niego, przez policję, czynności dochodzeniowych. Swoją drogą ile liderzy RN kombinowali, że wykombinowali Mariana Kowalskiego. Czyżby żaden z trzech asów RN (Artur Zawisza, Krzysztof Bosak, Robert Winnicki) nie chcieli kandydować?! W sumie obowiązki prezydenta RP są ciężkie i nie każdy zdoła je wziąć na klatę. ps. O Marianie Kowalskim nie jest napisane nawet w Wikipedii. O Winnickim, Bosaku i Zawiszy jest :).

Czyżby wracał, po latach do gry ?

Czyżby wracał, po latach do gry ?

11. Pan, którego imienia nie pamiętam – kandydat niezależny i pewnie nie uzbiera wymaganych 100 000 podpisów oraz ponoć, powrót legendy, czyli Adam Słomka. Panu Adamowi też nie wróżę sukcesu z podpisami, choć przez sentyment sam bym strzelił parafkę na jego liście poparcia. Niech ma i niech będzie wesoło. Kiedyś był wymieniany jednym tchem z takimi tuzami polskiej prawicy jak Zawisza, Łopuszański, Pęk czy Jurek, ach co to były za czasy. Człowiek był mały, a już wtedy wiedział- czół wewnętrznie, że ci panowie są odklejeni od rzeczywistości. Ponieważ co chwilę ktoś się nowy deklaruje to kto wie czy jak opublikuję ten post, to czy będzie on aktualny.

A na koniec: czy wiedzieliście, że pszczoły tańczą? Oraz, że pszczoły hoduje się jak krowy czy kury? Tj inna krowa na mleko inna na mięso podobnie kury z jajami i mięsem, a pszczoły? Inny gatunek na spadź inny na pożytki typu rzepak czy gryka, a inny w góry na łąki.

Walka z uzależnieniami po polsku na modłę zachodnią- czyli wzorce z dupy.

    Ostatnio czytam sobie na Onecie, że w Krakowie uchwalono 19 mln na działania związane z profilaktyką i zwalczaniem nałogów. Działania te mają być adresowane w dużej mierze do dzieci i młodzieży w różnym wieku.

Roczny koszt utrzymania i funkcjonowania domów kultury to około 20 mln, czyli 1 mln więcej niby nie wiele, ale szkodzi i kłuje to naszych rajców i prezydenta w oczy i wali po kieszeni.

Koszt budowy stadionu Wisły (niby miejskiego) 600mln, a to nie koniec bo tu 100 na daszki tam 200na coś i ostatnio hit remont całej trybuny (nowo wybudowanej, bo niby na euro 2012).

Do tego dosypano kasy (i to nie mało) na drugi stadion, Cracovii.

No i kolejny hit. Tyle się gada o zieleni, parkach itd. i opowieści są, że powstają (niby) jak grzyby po deszczu tymczasem liczba nasadzeń jest dużo mniejsza niż liczba wyciętych drzew. Już nie mówiąc o tym, że nasadzenia zastępcze robi się bez pomysłu i gdzieś na obrzeżach miasta.

Czemu ja to piszę? Jaki to ma związek z profilaktyką uzależnień i nałogów i wszelkimi programami związanymi z przeciwdziałaniem, zapobieganiem, a najczęściej już leczeniem tych zjawisk?

Zadziwiające jak ludzie nie widzą takiej prostej korelacji, że jak masz gdzie wyjść na świeże powietrze, masz gdzie pójść na zajęcia dodatkowe za niewielkie pieniądze lub nawet za darmo, jak jest pewność i ciągłość tych zajęć, to nie masz po co szukać oderwania od nudy i rutyny we wszelkich używkach.

To czego dziecko i młody człowiek uczy się na dobrze przygotowanych zajęciach, które zajmują tzw. czas wolny. Robi to a mógłby wtedy pić, brać itd.

To czego dziecko i młody człowiek uczy się na dobrze przygotowanych zajęciach, które zajmują tzw. czas wolny. Robi to a mógłby wtedy pić, brać itd.

Kiedyś jedna z małych Brytyjek spytana przez dziennikarkę BBC czemu wy, młodzi pijecie? Odpowiedziała „A co mamy robić?!”. Najgorsze, że miała rację. W Wielkiej Brytanii model dostępu do dóbr kultury i wszelkich zajęć dodatkowych jest modelem prywatnym, który nie gwarantuje ciągłości oraz powszechności. Co przez to rozumieć; ubogość zajęć, ich słabe przygotowanie, wreszcie modułowość (5tyg farbki, 1 tydz. ping pong, 4 dni flet lub wyjście raz jeden na rok do muzeum, zoo, czy gdzieś tam). Tak jeszcze nikt nie nauczył się niczego i nie rozwinął w żaden sposób. Na koniec warto powiedzieć, że nie każdego stać na wykupienie jakiś lepszych zajęć. Podobnie do Anglii ma się rzecz w całej Europie Zachodniej, gdzie o ile muzea czy dobra kultury są dotowane przez państwo to szeroko pojęta oferta spędzania czasu wolnego przez dzieci i młodzież już nie, lub jest na żenującym poziomie. Bilard, piłkarzyki, rzutki i automat z colą i batonami- ten ostatni płatny.  Stąd patologie takie jak picie, narkomania, przemoc itd. stąd tak duże nakłady na walkę i leczenie uzależnień i agresji. Warto zaznaczyć, że tę lukę, którą zostawiło na zachodzie (wyjątek Skandynawia) państwo chętnie wypełniają die tylko alkoshopy i dilerzy, to też pożywka dla wszelkiej maści sekt i innych psycholi w tym muzułmańskich ekstremistów. Oni mówią: „Nikt o ciebie nie dba. Choć do nas masz za darmo sport, sztukę, rozwój w tym duchowy…” A wystarczyłoby umieć dobrze zorganizować czas wolny młodym. Pomóc im rozwijać ich zainteresowania. Zamiast budować stadiony, gdzie dilują kibole i które są nierentowne oraz które otwiera się 2 razy w miesiącu na mecz.  Bilet przeciętnie kosztuje 50-100zł. Za taki trzeba wyrzucić z własnej kieszeni więc też nie każdego stać, żeby w ten sposób „uczyć się tolerancji i kultury przez sport”:). My w Polsce chcemy za wszelką cenę wcielać wzorce zachodnie. Problem w tym, że tylko te, które gwarantują naszym elitom nieskrępowane możliwości otępiania społeczeństwa i upadlania go tworząc coraz to większe dysproporcje. Jeszcze nie widziałem, żeby ktoś na modłę zachodnią był w awangardzie walki z korupcją np. poprzez transparentność umów, oświadczeń majątkowych lub wprowadzania tzw. dobrych praktyk czy poprawy prawa. Za to wprowadza się politykę imprez i mydlenia oczu pierdołami oraz ochłapów z pańskiego stołu.

Nie wszystko co za komuny było złe np; spółdzielczość była ok, bary mleczne były ok, domy kultury były ok i działające przy nich kina i teatry, też. Potępianie wszystkiego w czambuł i odgradzanie się płotami szlabanami niczym w RPA do nikąd nie prowadzi. Chciałbym dożyć czasu kiedy nie trzeba wydawać 19 baniek na walkę i leczenie z uzależnień, a dzieci i młodzież w tym te z najbiedniejszych rodzin, chodzą do domów kultury i rozwijają się na nowych mądrych obywateli. Niestety nie urodziłem się żółwiem z Galapagos i może być z tym problem…

ps. Ten tekst też miał być o pszczołach:) Znowu nie wyszło. W każdym razie czekam z niecierpliwością wiosny i nowego sezonu mając ogromną nadzieję, że coś przeżyje z tych moich pszczółek i nie będę zaczynał od zera.

a4_Olek_Pszczoly_17sierpien2014_

Święta w wersji chill, każdego na to stać.

   Włączam internety, tv i czytam prasę i… czytam, że nikt nie lubi świąt. Dla każdego to utrapienie, stres, zmęczenie i w zasadzie zero radości. Dodatkowo wszędzie komercja,pogoń za zakupami i czas świątecznych poradników z cyklu „Jak mieć wyjebane i… udane święta”, „Pierdylion i jedna potrawa na świąteczny stół”, Zrób lub kup prezenty i opakuj je zajebiście jak szatan”,  „Jedź w pizdu i baw się dobrze, zamiast siadać na wigilie z rodziną” itd. itp.

Jedyny mój rysunek na święta jaki mam na tym kompie.

Jedyny mój rysunek na święta jaki mam na tym kompie.

Ja zaś uczę się świąt od nowa. Choroba pozwala mi na nowe spojrzenie na ten czas. Traktuje to jakoś tak bardziej rodzinnie mniej komercyjnie. Lubię spędzać czas z moją rodziną tym bardziej, że sam nie wiem ile mi go zostało. NIE mam ciśnień żeby było sianko i 12 potraw i pasterka, fajnie żeby opłatek się znalazł bo bez tego głupio jakoś, czekoladą się nie połamiesz przecież. Sianko… sianko to najlepiej na koncie, żeby było. Leki i dieta same się nie zapłacą, a uwierzcie bądź nie kosztują. np. teraz siedzę drugą dobę w szpitalu gdzie szaleje grypa, żeby dostać lek, bo w aptece koszt tego akurat specyfiku to; UWAGA- 1000 zł z jakimś hakiem.

Ale wróćmy do świąt i mojego podejścia. Nie denerwuje się, od szaleństw jest mama, chodź i jej jakoś z roku na rok przechodzi. Robimy jakby dwie wersje stołu wigilijnego, czyli takie jedzenie żebym ja mógł zjeść i żeby też inni pojedli. Dodatkowo trzeba kupić jakąś choinkę, ale też bez ciśnień 1-1,5m starczy. (Wyczekam przed wigilią, żeby była tańsza). Karpia też kupimy. Niby wszyscy piszą i deklarują, że nikt go nie lubi itd., a jakoś co roku sprzedaż rośnie i lud bierze nawet i po 5 sztuk. Swoją drogą co k… można zrobić z 5 żywymi karpiami?! – Ktoś lubi używać młotka. Bez kitu psychopaci są wśród nas :). prezenty kupiłem już jakiś czas temu przyjedzie sis kupi się jeszcze coś mamie i git. Wiemy co tylko trzeba wybrać i odstać w kolejce. Na następne święta zamówię wszystko online i będzie jeszcze mniej biegania i stresu. Święta mają być wesołe miłe i na luzie. 12 potraw?! Ludzie kto tyle żre?! Potem jest płacz i lament w tysiącach polskich domów, ŻE DUPA UROSŁA I SUKIENKA CO BYŁA DOBRA NA SYLWESTRA JEST ZA CIASNA, albo krzyki, że brzuchol rośnie w kwadratowym tempie.

Ja jak zwykle chcę iść na szopkę do franciszkanów. Jak zwykle pójdzie plotka, że będzie wielbłąd, ale go nie będzie. Jak zwykle się rozczaruje, bo nie będzie wielbłąda i że szopka marna, licha, jak stajenka co się w niej Jezusek urodził, ale co mi tam, idę. IDĘ I JUŻ!!! Sam nie wiem czemu ja to robię ja przecież nawet nie wierzę… Nic, trudno, chuj! Idę! Może w te święta, uda mi się z tata zagrać w szachy, po raz pierwszy od lat, albo nakłonić rodzinę do wspólnej gry w „Kolejkę” lub inną planszówkę czy choćby do wspólnego oglądania jakiegoś filmu na DVD. Jeśli się nie uda to trudno. Nic na siłę. Porobię coś sam.

Generalnie chcę powiedzieć, tak na półmetku tego wpisu, że święta są po to żeby było miło i każdy powinien się dobrze w ten czas bawić. Nie zmuszajcie się do robienia czegoś wbrew sobie i nie zmuszajcie do robienia danych rzeczy innych. Zaproponować i spróbować przekonać, ok, ale jak nie chcą to nie, trudno.

Teraz prezenty. Prezenty fajnie dawać i otrzymywać, ale bez cudowania. Upominek powinien być niezbyt drogi, dopasowany do obdarowywanego i przemyślany (Żadnych zwierząt pod choinkę. Przywiązywanie psa w lesie lub przerzucanie kota przez płot azylu to potem ciężka praca. To ani zwierzakowi nie służy ani jego właścicielowi.).

Choinka powód kłótni, i wszelkich zatargów. Każdy wie jaka ma być i jak ją ubrać i co ma na niej wisieć, żeby nie utonęło. U nas ostatnio właśnie tak jest, a najbardziej ortodoksyjna jest w tym względzie moja mama. Więc skoro lubi to zostawiam to jej. Ja już nie ubieram nawet jak mnie proszą czy każą, bo to robota głupiego. Mama i tak przyjdzie i spędzi godzinę przewieszając, żeby było „lepiej”. Kiedyś mnie to złościło, teraz bawi. Troszkę jak za komuny, robotę jednego robi dwóch. Każdy ma w domu domorosłego lub nie daj boże zawodowego dekoratora estetę, dajmy mu niech się wykaże w końcu to tylko choinka. Po świętach i tak chowamy ją do piwnicy lub ląduje na śmietniku lub wkopujemy ją gdzieś w nadziei, że się przyjmie. Ważne jest żeby nie poszła z dymem lub żeby nikt i nic jej nie rozwalił. Najważniejsze jest to co pod nią- prezenty :).

Wreszcie kuchnia. Słynne 12 potraw kto to zeżre!? Nie wystarczy rybka, barszcz, sałatka warzywna i coś na deser? Na pierwszy dzień świąt poprawka bo nie wszystko zeszło, na drugi dzień coś wcześniej zaplanować i ugotować ze zgromadzonych uprzednio składników, plus dobić ciastami i słodyczami  spod choinki, a trzeciego to już można iść do sklepu i kupić coś do jedzenia. Jest jeszcze opcja dla leniwych; w drugi dzień odwiedzić rodzinę i/lub znajomych i objeść ich troszkę, ewentualnie iść do restauracji na obiad, a resztę dnia opędzić kanapkami i jakimś świątecznym ciastem. I po świętach. Minimalistyczne, bezciśnieniowo, miło i dla każdego, a no i jest czas na przeżywanie, egzaltację itd.  Jak rodzina was wkurza to jakoś się wymanewrujcie z dłuższych posiadów. Krótki smal talk i do siebie pod byle pretekstem. Pamiętajcie zdrowie i odpoczynek (zwłaszcza dla nerwów) to podstawa. Święta można spędzić naprawdę super pod warunkiem, że ma się do tego tematu dystans i odpowiednie nastawienie.

Wesołych Świąt i mokrego karpia. :) !!!