Archiwa tagu: państwo

Francja, zamachy, maski, smog i swobody obywatelskie.

Najpierw myślałem, że to jakiś fake, ale nie straż miejska i policja w Krakowie daje mandaty za chodzenie „zamaskowanym” po ulicy (chodzi o maski smogowe). Rzeczywiście jest takie prawo uchwalone po którejś tam z burd z okazji Święta Niepodległości 11 listopada, że nie wolno biegać zamaskowanym po ulicach (tj. zasłoniętą twarzą). Nasi krakowscy stróże prawa, jak im brakuje do limitu mandatów, korzystają z tego prawa i dają (nie często, ale jednak) mandaty za zasłanianie twarzy. Nikogo to nie przejmuje, że smog, że zdrowie… nieee liczba kartek w bloczku na mandaty musi się zgadzać i już.

Dla czego o tym piszę? Co to ma wspólnego z zamachami, terroryzmem i islamem? Niby niewiele, ale spójrzmy na to z tej strony. Nie ważne kto kogo prowokował, kto spalił budkę strażniczą i wóz Polsatu oraz co w furgonetce policyjnej robił Biedroń. Burdy były 11 listopada rok w rok, i to jest fakt. Media  dodatkowo tak nakręciły atmosferę wraz z politykami, że wprowadzenie zaostrzonego prawa odnośnie zgromadzeń odbyło się bez większego sprzeciwu społecznego. Podobnie przeszła ustawa o „bratniej pomocy”, która pozwala siłom militarnym i porządkowym obcych państw na wjazd na terytorium Polski w razie stanu wyjątkowego czy niepokojów społecznych. To skutkuje tym, że robi się nam państwo policyjne, a władza zabezpiecza się na wypadek, jakby ktoś tego państwa nie chciał. Co więcej zabezpiecza się w taki sposób, jak robili to komuniści w Układzie Warszawskim. Wystarczy przypomnieć „bratnią pomoc” ZSSR na Węgrzech i naszą niechlubną „bratnią pomoc” w Czechosłowacji (jeszcze wtedy). To samo rząd PO sobie obstalował teraz i ręczę każdemu, że żaden kolejny tej ustawy nie zmieni, chyba że czołgi z krajów ościennych by miały wjechać i nas od nich uwalniać.

francja placze

Widzicie pewną analogię?! We Francji kolejne zamachy. Fala kolejnych mniej lub bardziej udanych grafik na FB i tweetów z cyklu „jaki to ja jestem solidarny” i „jak mnie to ruszyło”… Ale mało kto sobie zdaje sprawę, że w tle tego wszystkiego toczą się negocjacje o wspólnocie gospodarczej między USA i UE oraz, że (i tu dam sobie głowę uciąć, że tak będzie) w niedługim czasie wejdą przepisy ACTA tylko pod odrobinę inną nazwą i może jeszcze ostrzejsze. Do tego na 100% zwiększy się kontrola bankowa i trzeba się będzie tłumaczyć z każdej 100 złotówki. To oczywiście nie walnie w bogatych, co to,to nie ci zawsze się „zoptymalizują”. Skarbówka będzie ścigać nas drobnych ciułaczy- biedotę i klasę średnią. Zaś ACTA no cóż ludzie wygrali bitwę, ale wojnę wygrają politycy i to przy poklasku i aprobacie społecznej. Zamachów to jednak nie powstrzyma.

francja flaga zaloba

Zamachy w moim odczuciu są na podłożu religijnym owszem. Wśród muzułmanów jest najłatwiej znaleźć świrów, którzy uwierzą, że bóg tak chce i że trzeba żeby w jego imię mordować i umierać. Muzułmanie plus lewactwo i anarchiści i można destabilizować każdy system w krajach wysoko rozwiniętych (bo są tak przeżarte dobrobytem jak schyłkowy Rzym i nic się nikomu nie chce). Jedni są biedni, głupi, a ich religia jest na etapie wykańczania oponentów fizycznie zamiast w dyskusji i drudzy są zwyczajnie głupi i często mają poprzewracane w głowach z powodu dobrobytu i zachodniej degrengolady oraz braku idei i kryzysu tożsamości i wiary.

oriana

Cywilizacje upadają kiedy są już tak nażarte, że nikomu się nie chce ruszyć z miejsca żeby bronić ideałów i wartości, na których były budowane i o które były oparte. Podobnie jest teraz z Europą. Nasza Europa zamienia się w „Eurarabię” kobiety nie chcą rodzić. Lewicowi działacze nawołują do aborcji na życzenie. Homo jest na równi z hetero i powoli znikamy. Kiedy władzę przejmą wyznawcy Allacha skończą się prawa kobiet, a homoseksualizm będzie karany śmiercią. Zaś planowanie rodziny będzie wyglądało tak, że dzieci będzie tyle ile chce facet i ile porodów wytrzyma kobieta. Zanim to minie to i się złagodzi to znowu miną setki lat.
Ja nie mam nic przeciwko niech sobie szaleją muzułmanie i w ogóle, ale nie moim kosztem. Najlepiej jakby wybijali się nawzajem i u siebie.

Na koniec jeszcze kilka moich takich wątpliwości dotyczących zamachu tj. kto i co mógł na tym ugrać. Media donoszą, że na miejscu zamachu znaleziono paszport Syryjski. Poważnie?! Każdy zamachowiec niesie ze sobą paszport, żeby łatwiej było złapać po akcji jego kumpli i obczaić model działania?! Jak tak dalej pójdzie to będą nosili wydruki z google maps z zaznaczonymi kryjówkami innych zamachowców i składami broni :).
Numer z salą koncertową to kalka z numeru z teatrem na Dubrowce… o teatr posądzają Ruskich (żeby był pretekst do wojny w Czeczeni).

Wreszcie, kiedyś miałem przyjemność rozmawiać z Konstantym Miodowiczem (dziś już św pamięci) człowiekiem związanym ze służbami specjalnymi. On powiedział znamienite słowa, które po dziś dzień dają mi sporo do myślenia kiedy oglądam w wiadomościach takie rzeczy jakie miały miejsce ostatnio w Paryżu. Mówił on wtedy apropos zamachów 11 września i tych w Moskwie, że za zamachami tam hen, hen na samej górze często jest ktoś zupełnie inny niż nam się wydaje. Znaczy to tylko tyle, że ktoś się dogaduje z „przywódcą” takiego ISIS czy innej Alkaidy, że my wam bezkarność (np. jak Jankesi w Iraku i Syrii od roku zamiast ISIS bombardują pustynie i szałasy pasterskie), a wy nam za naszym cichym przyzwoleniem kilku świrów naćpanych z wypranymi mózgami w wyznaczone przez nas miejsca. Od czasu do czasu też jakiegoś „Dżichadi Johna” do odstrzału, żeby był sukces i pożywka dla gazet.
Tak czy tak Europa zachodnia jest już stracona. Nam zaś należy się dogadać jak najszybciej z Ruskimi (żeby było na dystans, ale poprawnie i żeby handel był) i co najważniejsze z resztą demoludów i tworzyć własny byt Unio podobny, a migrantów brać tylko z krajów pokrewnych nam kulturowo i religijnie. Wtedy owszem jest mafia są przestępcy, ale zwykli chciwi na kasę, którzy nie chcą zmieniać po trupach systemu, a z tym sobie (lepiej lub gorzej) społeczności na całym świecie radzą od zarania dziejów.